|
2011-11-27 niedziela ,
Bastion św. Jadwigi
Wstep wolny
Wizyt: 305
Tydzień Eichendorffa
Tydzień z Eichendorffem W sobotę, w przeddzień zakończenia Tygodnia z Eichendorffem, pod pomnikiem i na grobie pisarza uczestnicy projektu złożyli kwiaty. Wśród nich byli państwo Józef i Maria Roch, przedstawiciele i uczniowie nyskich szkół. Po prostu ludzie, którym poezja Eichendorffa jest bliska sercu. Projekt Tydzień z Eichendorffem powstał z inicjatywy Marii i Józefa Roch.
Rochowie są spadkobiercami opiekunów grobu, z przekazania, opowiada o małżonkach przewodnik sudecki, Krystyna Dubiel, która projekt przeprowadziła. Pod pomnikiem przed Zespołem Szkół Ekonomicznych w Nysie zebrało się niewielkie grono. Po złożeniu wiązanek, ku wzruszeniu Rochów, uczniowie „ekonomika”, Maria Kasprzycka i Marek Ślimak zadeklamowali dwa wiersze: Tęsknota i Ziemia Rodzinna. Na uroczystość przyszli z opiekunem, Anetą Kaczmarek, ale ich uczestnictwo wypływało z potrzeby serce. Maria Kasprzycka: Myślę, ze trzeba kontynuować takie kulturalne wydarzenia. To jest bardzo ważne, w przeciwnym razie można zapomnieć o Eichendorffie. A jeśli młodzież będzie praktykować takie rzeczy, być może i inni nie zapomną o tym człowieku. Marek Ślimak: Eichendorrf był poetą nyskim, dlatego powinniśmy rozpowszechniać jego twórczość. Oboje recytowali w ojczystym języku twórcy: Nie jest to poezja łatwa, dodatkowo w języku niemieckim gorzej się recytuje, trudniej. Przynajmniej nam Polakom, tłumaczy Marek. W ciągu Tygodnia z Eichendorffem w Bastionie św. Jadwigi zainstalowano wystawę poezji Josepha von Eichendorffa, a w tygodniu Krystyna Dubiel oprowadzała wycieczki po szlaku noszącym jego nazwisko: Chcieliśmy szerszej młodzieży szklonej przybliżyć postać Eichendorffa. Nie tylko jako literata, dlatego wyszukałam z życiorysu takie ciekawostki, które przybliżają go jako żywego, normalnego człowieka. Kilka zaproszonych szkół odpowiedziało. Na każdej wycieczce odwiedzaliśmy najpierw pomnik, potem czytaliśmy wiersze, choć do tego nie każdy dojrzał jeszcze... , opowiadała Krystyna Dubiel. Pikantnych szczegółów w życiu pisarza nie brakowało, pani Dubiel zdradziła najciekawsze z nich: Jego pierwszy syn przyszedł na siat 5mcy po ślubie… Eichendorff mówił o sobie, że urodził się o półtorej minuty za późno, nie pod szczęśliwą gwiazdą. Kiedy miał się urodzić, a wiadomo – dziecko szlacheckie, wszyscy byli przygotowani, moździerze, trąbki… był taki zwyczaj, że kiedy rodziło się dziecko, wywieszano pieluchę za okno. Nadeszła noc narodzin i jak to w życiu bywa, służąca która miała wywiesić tę pieluchę, pokłóciła się i w nerwach wyrzuciła ją za okno. Stary sługa Daniel odpalił wiwaty, a położnica zemdlała. Nim ją ocucono, minęła północ, na niebie święciła nowa gwiazda. Również Rochowie znają wiele tajemnic poety, nawet tych pośmiertnych. Pani Roch: Ich rodzina była głęboko katolicka, i ile przyjdzie tutaj uczniów i studentów, mówią „Tu nie ma krzyża, nie ma krzyża”. A on jest: myślące serce tego poety, a ukochany rozum, ukrył krzyż w piśmie gotyckim (inskrypcji nagrobnej). Jeśli wierzyć Pani Marii i jej Mężowi, grób Eichendorffa ma szczególną moc. Obdarza ogromem miłości każdego, kto pogłaszcze kamień nagrobny. Przy pomniku nie zabrakło przedstawicieli Gimnazjum nr 3 w Nysie, szkoły szczególnie z poetą i Rochami związanej: Jesteśmy wdzięczni Państwu Roch za to, że realizują z nami projekty. Mamy wymianę ze szkołą Hoyerswerda. Już drugi raz realizowaliśmy projekt o Eichendorffie. Państwo Roch zapraszamy zawsze, oni nam pomagają, opowiadają o Eichendorffie, dzieci uczą się wierszy. To jest nasze podziękowanie za to, że zawsze możemy na państwa Roch liczyć, że zawsze jak zadzwonimy, to przyjeżdżają do naszej szkoły i pomagają, tłumaczą swoją obecność Joanna Żółtkowska i Andżelina Fułat. Gimnazjaliści do projektu przystępują nie tylko chętnie, ale i licznie. W ubiegłym roku dzieci wystawiły jedną z bajek Eichendorffa, o pięknej księżniczce Amalii, ptaku Wenus i Pontifarze. Po uroczystości pod pomnikiem wszyscy udali się na grób pisarza, by i tam złożyć kwiaty, zapalić znicze oraz odmówić Ojcze nasz. Dla państwa Roch wspólna modlitwa była niezwykle ważna. Pani Maria: Bardzo nas cieszy pamięć. Mój dziadek, mamy ojciec, pracował u tych hrabiów do stycznia ‘35 roku. Tych hrabiów znamy osobiście, przyjeżdżają do nas. I tłumacząc swoją niemal tkliwą opiekę nad miejscami z Eichendorffem związanymi, zdradza: Mnie się po nocach często śni, że ojciec każe nam odpracować tu na ziemi te pieniądze, któreśmy u nich zarobili. Anna Skrzypiec
_________________________________ W ramach Tygodnia Eichendorffa Informacja Turystyczna w Nysie serdecznie zaprasza: - do Bastionu św. Jadwigi na wystawę poezji Josepha von Eichendorffa Terminy wycieczek: Szczegółowe informacje pod numerem telefonu 77 433 49 71, zachęcamy do udziału!
|





































