|
2011-06-24 piątek
Wizyt: 171
Wywiady z aktorami i twórcami filmu KULKA
Premiera filmu Kulka Muodej Foki, czyli 804 ujęcia na miarę sukcesu „… najpierw się robi potem się ogląda” (W. Zborowski)
W NDK dawno nie było tak tłumnie, choć na tę produkcję nie było budżetu, a jedynie zapał i pomysł. To jednak wystarczyło, żeby już przed seansem móc mówić o sukcesie Kulki autorstwa Muodej Foki. Na 10 minut przed rozpoczęciem premiery zabrakło miejsc na widowni i balkonach. Najmłodszy widz miał około półtora roku, najstarszy z pewnością nieraz skończone 18 lat.
W klimat Kulki wprowadzili widzów filmowi bohaterowie, Madame i jej synuś, zwany dalej Wojtusiem. Żeby zasady projekcji były jasne, orzekli co następuje: nakazuje się wyłączenie telefonów, zakazuje się wychodzenia w trakcie premiery, uprasza się o zaprzestanie rozmów, zezwala na śmiech. No i pierwsza salwa wesołości gotowa! O co chodzi w Kulce? W skrócie: o znaczek, znaczek o wartości patriotycznej – gwoli ścisłości. Kulka zrobiła furorę, co do tego nie ma wątpliwości. Oklaskom po projekcji długo nie było końca, zresztą jeszcze w trakcie seansu dialogi wielokrotnie zagłuszał śmiech i spontaniczne brawa. Dobrą zabawę zafundowało widzom 15 zapaleńców z Sebastianem Juszczykiem na czele, od którego wyszła inicjatywa projektu. Zdjęcia powstały miedzy innymi w Muzeum w Nysie (sama pani Dyrektor Małgorzata Radziewicz zaangażowała się w projekt i brawurowo zagrała… dyrektor muzeum), Nyskim Domu Kultury, Zakładzie Karnym w Nysie i w IPN w Katowicach. Wspomniane 804 ujęcia w spójną całość zmontował Wojciech Jastrzębski, za efekty swojej pracy nagrodzony tajemniczym pakuneczkiem od kolegów z Muodej Foki, natomiast przez widzów gromkimi oklaskami. A czemu Kulka? Cóż, tym z Państwa, dla których jest to zagadką, bo nie byli w NDK w piątek, pozostaje mieć nadzieję na ponowną projekcję filmu. Anna Skrzypiec |




































