Ktoś mądry powiedział kiedyś, że Dzień Dziecka powinien trwać cały rok. Nyski Dom Kultury wespół z Bastionem św. Jadwigi podchwycił tę myśl i w niedzielę 5 czerwca już po raz drugi świętował na okoliczność dnia naszych najmłodszych. Od godziny 14 na Forcie Wodnym zaplanował rodzinny festyn z przeróżnymi atrakcjami, nagrodami, a nawet wielkim szukaniem skarbu.
Frekwencja dopisała, pogoda również. W dobrej zabawie nie przeszkodził nawet niemiłosierny upał, bo w razie potrzeby każdy spragniony mógł do woli częstować się gratisowymi napojami, wodą i sokami. W punkcie gastronomicznym nie zabrakło oczywiście słodkości. Dorosłych zwolenników zdrowego żywienia zapewniamy, że w takim dniu z pewnością nie zaszkodziły zdrowiu zębów.
Punktem strategicznym imprezy była trampolina z niekończącą się kolejką żądnych podskoków dzieci. Równie dużym zainteresowaniem cieszyło się stoisko garncarskie, gdzie każdy chętny miał możliwość wyprodukowania na przykład wazonu. Zajęcia okazały się okazją do nauki o zawodach, a jedną z ciekawszych teorii było stwierdzenie, jakoby osobę lepiącą w glinie nazywa się gliniarzem.
Szukanie skarbu poprowadzone przez panią Krystynę Dubiel okazało strzałem w dziesiątkę. Maluchy z wypiekami na twarzy biegały po całym obiekcie w poszukiwaniu wskazówek i wspólnymi siłami niejednej głowy odgadywały zagadki potrzebne do odnalezienia kolejnych tropów. Zmagania zwieńczyła ostatnia, najtrudniejsza łamigłówka, należało bowiem podać pełną nazwę Fortu Wodnego. Zadaniu podołał tylko jeden uczestnik poszukiwań, ku zawstydzeniu dorosłych, mocno małoletni. Tym bardziej gratulujemy wiedzy o Nysie!
Spotkanie urozmaiciły liczne konkursy, toteż tego popołudnia nie było dziecka, które wyszłoby z imprezy bez nagrody. Najmłodsza uczestniczka zgadywanek, Ninka, miała zaledwie 2 i pół roku. Na deser podano… występy taneczne w wykonaniu najmłodszej grupy działającej w NDK, Małe Adagio oraz DNA. Niespodzianką, nieprzewidzianą nawet przez samych organizatorów, był występ 3 letniej Amelki. Dziewczynka nagle i zupełnie spontanicznie dołączyła do zespołu, kiedy ten wykonywał swój popisowy układ pod tytułem Thriller. Choć był to jej sceniczny debiut, spisała się na piątkę! Po występie postanowiła jednak pozostać anonimowa i przedstawiała się wymyślonym na potrzebę chwili pseudonimem artystycznym – Śnieżynka. Zapraszamy do obejrzenia relacji z imprezy.
Korzystając z okazji wszystkim Dzieciom składamy najserdeczniejsze życzenia: spełnienia najskrytszych nawet marzeń, powodów do uśmiechu w niezliczonej liczbie oraz wielu okazji do równie dobrej zabawy, jak dzisiejsza na Forcie Wodnym.
Serdecznie zapraszamy wszystkich rodziców i ich pociechy na Dzień Dziecka organizowany przez Nyski Dom Kultury na Forcie Wodnym. To idealna okazja by: - Uczyć historii młodsze pokolenia łącząc to ze zwiedzaniem fortu; - Uczestniczyć razem z dziećmi w warsztatach ceramicznych; - W ekspresowym tempie wprowadzić młodych w świat tańca; - oraz wiele wiele więcej gier i zabaw razem z konkursami i nagrodami!
Wystąpią zespoły znane NDK:
DNA:
Grupa powstała 4 lata temu. Początkowo działała jako eS i eR, ale w związku ze zmianą koncepcji i składu zmieniono i nazwę. Łączy w składzie starszych i młodszych, przy czym najstarszy (Buli) ma 18 lat. Najmłodsza (Michaelka) 10. Armia tancerzy stale rośnie. Nic dziwnego, przecież tylko dance ma sens. Ich repertuar jest mieszanką stylów kultury hip-hopu. Dynamiczne układy tworzy Laura Kropińska, ale każdy, kto ma ciekawy pomysł na coś niebanalnego, może się zabawić w choreografa. Aby do nich trafić, wystarczy w czasie próby stanąć w pobliżu NDK-u, zamknąć oczy i dać się ponieść hiphopowej muzyce. Szlak znaczony dźwiękami doprowadzi do sali pełnej wielkich luster, toreb, teczek, kapci i młodych ludzi sunących po gładkiej podłodze w kolejnych układach. Nie ma rygoru, nie ma przymusu, nie ma katowania. Każdy może przyjść albo wyjść, ćwiczyć lub tylko patrzeć. Gdy coś nie wyjdzie, zaraz próbują raz jeszcze i jeszcze raz. Bo liczy się zgranie, a to wypracowuje się treningiem. Ot tajemnica. DNA-owców napędza entuzjazm. To potężne źródło energii. Wystarczy na godziny prób. Jeśli się chce naśladować najlepszych na świecie, inaczej nie można, ale jeśli się chce wypracować swój własny rozpoznawalny styl, potrzeba jeszcze kreatywności i wychodzenia ponad przeciętność, szukania nowych wizji tańca. Precz z suchym układem tanecznym! Liczą się emocje, kontakt z widzem, pasja. Zespół eksperymentuje z makijażem. Specyficzny, odważny image to ukłon w stronę Michaela Jacksona i jego nagrań. Wiele układów gwiazdy jest inspiracją dla DNA szczególnie w ich nowym show – wielkiej eksplozji ruchu. Tancerze podczas występów znakomicie się bawią. Śmiać się co prawda nie mogą, bo czarny makijaż wymusza powagę, ale pod warstwą farby błyszczą wesołe po każdych brawach ogniki oczu.
oraz
Małe Adiago:
Broadway jazz to przebogaty pod względem formy i ekspresji styl tańca. To mieszanka swingu, country i jazzu doprawiona szczyptą gorących karaibskich rytmów. Gatunek ten wyrósł i ukształtował się w teatrach nowojorskiego Broadwayu, stąd nazwa. Jak każdy taniec wyraża uczucia, ale ten szczególnie bogatą ich paletę – od szalonego gniewu po ekstatyczne uniesienia. Pierwsze spojrzenie na ruchy tych dziewczyn przywodzi skojarzenie, że właśnie uczestniczymy w musicalu.