|
2011-05-10 wtorek 09:00 ,
scena NDK
Wstep wolny
Wizyt: 786
Małe Proscenium
Małe Proscenium to impreza teatralna dla najmłodszych. Mogą w nim uczestniczyć dzieci w wieku przedszkolnym.
„Małe Proscenium” na wielką skalę Tegoroczne „Małe Prosceniu” to już X odsłona najmłodszych, bo przedszkolnych talentów teatralnych. Na scenie NDK wystąpiło 9 zespołów, każdy z nich liczył 15 aktorów – niewielkich wzrostem, ale za to pełnych zapału i pozytywnej energii okraszonej scenicznym zacięciem. Jury wręczyło jedną nagrodę Grand Prix oraz… 8 wyróżnień. Do ostatniej chwili, jeszcze na kilka minut przed „godziną zero”, na widowni i za kulisami panował radosny rozgardiasz: przyszłe gwiazdy szlifowały teksty, układy taneczne , śpiewy, a przejęci rodzice sprawdzali gotowość sprzętów wszelakich typu RTV, by uwiecznić występy swoich dzieci. Opanować młodociany żywioł nie było łatwo. Wystawienie spektaklu z najmłodszą grupą wiekową w roli głównej jest nie lada zadaniem organizacyjnym. Kluczem do sukcesu okazały się zdolności pedagogów do przewidywania przyszłości (któż z nas, rodziców, nie zna hasła „ja chcę siku”, padającego zazwyczaj w strategicznych momentach?), a także anielska życzliwość. Za kulisami co i rusz dało się słyszeć uspakajające szepty: „Jak Wam coś spadnie, potem to pozbieramy, coś nie wyjdzie, róbcie dalej co trzeba, grajcie!”. Obawy o powodzenie przedstawień były jednak zupełnie nieuzasadnione, bo przedszkolaki stanęły na wysokości zadania. Trema? Jaka trema? Niektórzy widzowie mieli nawet pewne wątpliwości, czy aby na pewno występujący młodzi artyści to amatorzy, bo w błysku reflektorów zachowywali się jak ryby w wodzie. Aktorzy – momentami skupieni, choć nader często rozglądający się w oszukiwaniu rodziny, machający, pozujący, nerwowo oczekujący na mikrofon lub niespodziewanie znikający z nim za kotarą, ale przede wszystkim zafascynowani pracą na scenie, podbili serca publiczności. Przedszkolaki zapewniały, \że zupełnie się nie denerwują, bo scena to dla wielu z nich niemal chleb powszedni. Wśród rozmówców NDK nie brakowało również dzieci, podobnie jak Kornelka z „Motylków”, poważnie myślących o karierze aktora. Nie można nie wspomnieć i o przyszłych następcach Wajdy, albo suflerach, bo i oni ujawnili swoje zapędy: okrzyki typu „Wojtek! Wstań!”, sceniczne szepty ganiące kolegów, którzy zapomnieli tekstu, to tylko niektóre przykłady, przez widzów przyjmowane zawsze z uśmiechem i rozbawieniem. Zaszczepić bakcyla teatru „Małe Proscenium” to wydarzenie szczególne, to nie tylko przegląd najmłodszych grup artystycznych, ale co najistotniejsze okazja do bezpośredniego obcowania z teatrem, zarówno w roli widza, jak i aktora. Po prostu: nauka przez zabawę. Doświadczenia zdobyte w trakcie festiwalu, jak zapewniają sami i aktorzy i ich opiekunowie, dają wymierne korzyści: wiedzę o teatrze, praktyczne ćwiczenia zachowań scenicznych, możliwość odkrywania indywidualnych zdolności, a dzięki pracy zespołowej także sposobność do przezwyciężenia słabości, jak choćby nieśmiałość. Zespoły samodzielnie przygotowują też dekoracje, stroje i rekwizyty, dlatego przegląd zaczyna się dla nich właściwie nawet i 2 miesiące przed majowymi prezentacjami. Grand Prix to nie taka prosta sprawa W tym roku w jury zasiadły Krystyna Wroniewicz, instruktor teatralny, reżyser i instruktor Teatru Młodzieżowego „Fantazja” oraz Agnieszka Juszczyk, pedagog, instruktor prowadzący anglojęzyczne zajęcia teatralne dla najmłodszych. Obie Panie zgodnie przyznały, że tegoroczne „Małe Proscenium” zaskoczyło je wysokim poziomem: „Wspaniałe i pomysłowe dekoracje, stroje małych aktorów, choreografie i dobór repertuaru świadczą o dużym zaangażowaniu kadry przedszkolnej w roces zainteresowania dzieci teatrem, jako jedną z form zabawy i spontanicznej radości.” A tych w tym dniu rzeczywiście nie zabrakło. Jednak Krystyna Wroniewicz poszukiwała czegoś jeszcze, pewnej wyjątkowości wykraczającej poza radość i zabawę, nie recytowania, lecz prawdziwej aktorskiej gry, aktorów wcielających się w postać, kreujących ją a nie tylko ją odgrywających. Wszystkie te potrzeby opiekunki „Fantazji” zaspokoiła grupa „Biedronki” z Przedszkola nr 5 w Nysie, która porwała widzów przedstawieniem pod tytułem „W szkole”. Imprezę poprowadziła jak zawsze niezawodna, uśmiechnięta Kamila Kopeć.
Wystawiono 9 spektakli: Wszystkie grupy wypadły wspaniale. Scena pełna dzieci (łącznie około 130 małych aktorów), piękne dekoracje i skoncentrowana widownia, która dopingowała w huczny sposób swoich małych reprezentantów.
Anna Skrzypiec |




































