|
2010-03-27 Sobota 17:00 ,
Foyer NDK
Wizyt: 314
Wieczór Kultury Maltańskiej
Nyski Instytut Turystyki Krajów Biblijnych za punkt honoru przyjął sobie organizowanie corocznej wycieczki dla swych uczniów do jakiegoś z krajów biblijnych. Efektem takiej podróży jest impreza organizowana następnego roku wiosną. Najpierw był Egipt, potem Izrael, Turcja i Jordania. W tym roku przyszła kolej na Maltę.
Powitanie z honorami Każdorazowo impreza ta stanowi kompendium wiedzy o danym kraju - wiedzy podanej w bardzo przyjemny i lekkostrawny sposób. A to dlatego, że nie ma sążnistych elaboratów i nudnych odczytów, jest barwnie, różnorodnie i wesoło. A przede wszystkim z bogatymi nagrodami. Imprezę uświetniło grono znamienitych gości z konsulem honorowym Malty - Krystyną Marią Mikulanką na czele. Choć to Nyski Dom Kultury, współorganizator imprezy, instytucja na wskroś lądowa, przez te kilka godzin można się było poczuć jak w porcie. Gości witała delegacja żywcem wzięta z jakiegoś galeonu, po korytarzach wędrowali piraci, a raczej piratki, o rysach dziwnie przypominających profesorki szkoły, dziewczyny w lnianych koszulach, butach za kolana i takichże spodniach, chustą na głowie, a często i kordelasem za pasem, rozdawały ulotki. Na szczęście żadna nie miała drewnianej nogi albo kikuta zakończonego hakiem.
Nyskie piratki Za to na sali królowały już powłóczyste stroje kawalerów maltańskich z czteroramiennym, rozdwojonym na każdym końcu, symbolizującym osiem cnót rycerskich krzyżem maltańskim. W takim to ubiorze prezentował kulturę, dorobek i atrakcje Malty JM rektor szkoły prof. dr hab. Bernard Koziróg. A było sporo do opowiedzenia, bo, o czym nie wszyscy wiedzą, najstarsze megalityczne budowle maltańskie są starsze nawet niż egipskie piramidy... Imprezę rozpoczęto z opóźnieniem. Spóźnił się samolot, którym przybywała pani konsul. Jak niebawem wyjaśniła na scenie ta przemiła osoba przepraszając: "Lataj Lotem, będziesz potem". Nic nie przeszkodziło pełniutkiej sali w doskonałej zabawie. Bo jak tu się nie bawić, gdy na scenie wije się zmysłowo "maltańska" tancerka, a w foyer siłują się na rękę z piratami, grają w kości z piratką o złote dukaty, uczą pisać gęsim piórem, degustują dania kuchni maltańskiej, do tego jeszcze trwa inscenizacja walk Rycerzy Zakonu Maltańskiego w wykonaniu Bractwa Rycerskiego Chorągwi Nysa, przy recytacji Marka Włodarczyka (tak, tego z serialu "Kryminalni").
Ręka nienawykła do szklanki, prędzej do miecza i bukłaka. Jak dobrze, że na świecie są białogłowy... Zagrał także sam Mario Cordina - lider zespołu Skambomambo - Maltańczyk mieszkający w Polsce. Jako muzyk grał, a jako gawędziarz gadał. Opowiadał o Malcie - szczęśliwym kraju, gdzie pracuje się od około 8 do przerwy, a po parogodzinnej przerwie na plażowanie do około 16. Albo krócej. W ogóle jesteśmy jakoś tak podobni do Maltańczyków - podobna flaga, drużyna piłkarska grająca tak samo... W sąsiedniej sali Monika Kamińska przedstawiała obrazy inspirowane pobytem na Malcie. Jeden z nich stanowił drugą nagrodę w loterii. Pierwsza to dwuosobowy pobyt na Malcie w pięknym 5-gwiazdkowym hotelu. Nagrodzono także 10 studentów nyskiej szkoły. Najlepszy z nich też spędzi wakacje na Malcie. |

























